KOBIETA I MĘŻCZYZNA

Koniec z sexem! Jak rozwiązujemy nasze problemy.

Ile razy zdarza wam się powiedzieć w przypływie złości na męża KONIEC Z SEXEM na miesiąc albo najlepiej na rok!!! 
Moje pytanie – jaki to ma sens?! Co jest logicznego w karaniu męża wymierzając karę sobie? 

Jakiś czas temu spotkaliśmy się ze znajomymi. Podczas rozmowy mój mąż palną jakąś głupotę. Jakiś chamski żart, po czym nagle wszyscy zareagowali „łoooo chłopie masz przejebane”, „gdyby mój facet tak powiedział to byłby koniec z sexem na miesiąc”. WTF?! Dlaczego mam karać siebie. Przecież lubię sex, jak każda z nas. A jeżeli którejś z was ta „kara” odpowiada to znaczy, że chyba wam się nie układa… w łóżku. Sorry, ale taka jest prawda.

Znam już na tyle dobrze mojego męża, że wiem co myśli i co jest dla niego ważne. Po mimo, że zdarza mu się palnąć jakąś głupotę to nauczyłam się, że nie zawsze te głupoty są prawdą. Mi również zdarza się mówić rzeczy nie przemyślane. Tak już mamy.

Jednak gdy bierzemy pewne sprawy zbyt bardzo do siebie z różnych powodów i zaczynamy się kłócić to nie karzemy siebie nawzajem tylko rozmawiamy. Czasami trochę głośniej, czasami przez łzy, czasami na fochu ale rozmawiamy. To jest nasz przepis na szczęście – wspólne szczęście. Nigdy nie mieliśmy cichych dni. Najwyżej ciche minuty. Czasami potrzebujemy tych paru minut aby ochłonąć ale zawsze rozwiązujemy nasze problemy na bieżąco.

Rozmawiamy często i o wszystkim. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Nikt nie wie o mnie tyle co on. Wszystko ustalamy wspólnie. Mój mąż musi pracować po godzinach.. ok ale gdy zaczyna mi to przeszkadzać rozmawiamy o tym i wspólnie szukamy rozwiązania takiego aby pasowało wszystkim 🙂 synem również zajmujemy się wspólnie, gdy ja potrzebuję chwili dla siebie mój mąż zajmuje się Robertem i odwrotnie.

Już nie raz pakowałam walizki. Mam dość wybuchowy charakter i nie raz zdarzało mi się zareagować zbyt gwałtownie i przesadnie. Jednak Michał nigdy nie pozwolił mi wyjść za drzwi z tymi walizkami. To on był zawsze tym, który trzymał nas razem. To on nauczył mnie, że rozmowa jest najważniejsza.

Przed nami jeszcze całe lata wspólnego życia. Zapewne jeszcze nie jedna kłótnia ale razem uda nam się wszystko. Bardzo głęboko w to wierzę.

A jakie wy macie złote środki na wasz wspólny sukces? Stosujecie kary małżeńskie?

P.S.
Czytałam gdzieś ostatnio, że najlepszą kara dla męża jest nie wypranie mu gaci 😀
Nie powiem wam czy działa ta kara bo nie próbowałam – ale jeszcze wszystko przede mną 😀

 

2 thoughts on “Koniec z sexem! Jak rozwiązujemy nasze problemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *