Z ŻYCIA WZIĘTE

Wenus i mars – czyli jak zrozumieć mężczyznę

Prawda stara jak świat – kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Gdy te światy się łączą schodzą na ziemię i tworzą pary. Ale czy potrafią się dogadać? Oczywiście! Inaczej nie tworzyli by związków.

Jesteśmy ludźmi i mamy wspólne potrzeby pomijając potrzeby fizjologiczne wszyscy odczuwamy potrzebę miłości, bycia kochanym, czułości, bycia docenianym, chwalonym, komplementowanym i bycia potrzebnym. Mężczyźni też tego potrzebują! Różnica jest jedna, kobiety potrafią o tym mówić, a mężczyźni nie. I tylko dlatego, że boją się zostać wyśmianym lub uznanym za miękką pi**.

Płeć piękna lubi się upominać, a wręcz musi bo niestety ale mężczyźni często zapominają nam o tym mówić. Oni myślą, że skoro powiedzieli to raz to więcej już nie trzeba. Ale nie drodzy Panowie, my kochamy jak nam ciągle przypominacie jakie jesteśmy piękne i jak bardzo nas kochacie.
Lecz drogie Panie, my również nie wykazujemy się w tej kwestii, bo Panowie również uwielbiają komplementy i pragną czułości z tym, że oni nam o tym nie przypominają co 5 minut. Ogólnie to mężczyźni mało o sobie mówią. Ale to chyba błąd bo my istoty z Wenus również o tym zapominamy lub po prostu nie wiemy.

Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak będę starsza to łatwiej mi będzie zrozumieć mężczyznę. Hm.. narazie nic się nie zmieniło, może za x lat.
Podobno mężczyźni to proste istoty dla nich nie znaczy nie. Więc dlaczego nam – kobietą jest tak trudno ich zrozumieć? Może dlatego, że my kochamy sobie wszystko dopowiadać, przeżywamy wszystko za bardzo i za dużo myślimy, analizujemy. Czyli zbyt ubarwiamy (utrudniamy) sobie życie. Wiecie, że jak facet mówi, że nie myśli o niczym to znaczy, że o niczym nie myśli. Z nami kobietami jest zupełnie inaczej. My ciągle myślimy i to o wszystkim. Przez to zamiast być z mężczyzna to im matkujemy. Faceci może i mają luźniejszy stosunek do życia (są jak dzieci) ale potrafią sobie poradzić. My jako kobiety powinniśmy im po prostu zaufać i oddać część władzy. Wtedy mężczyzna stałby się bardziej męski ( przecież tego chcemy), a my bardziej kobiece. Przecież za czasów naszych babci i dziadków to Panowie podejmowali decyzje, pracowali i utrzymywali rodziny. Baba miała rodzić dzieci i dbać o dom i męża. Lecz płeć piękna chciała stać się silną i przyjęliśmy stery w swoje ręce przez co zdominowałyśmy mężczyzn. Zgubiliśmy gdzieś tą równowagę do której dążyłyśmy i zaczęliśmy ich traktować jak dzieci zamiast partnerów. Może zamiast wydawać facetowi polecenia z dokładną instrukcja jak to wykonać, tak zwyczajnie poprośmy i dajmy im „wolną rękę”. Wtedy każda z nas będzie dumna ze swojego mężczyzny zamiast ciągle na niego narzekać, a na pewno jego pewność siebie wzrośnie i stanie się bardziej męski, czyli taki jakiego kochamy najbardziej.
A tak na marginesie mówienie o swoich uczuciach jest równie męskie co naprawa auta czy budowanie domu.
Wiec moje drogie dajmy im trochę luzu, a oni z pewnością pokażą na co ich stać. A i nam będzie lżej.

A jak sprawy się mają z sexem? Mężczyźnie jest dużo łatwiej. Oni są gotowi szybko, a my musimy się przygotować najlepiej to od samego rana. Jeden zły tekst, jedno złe spojrzenie i po sprawie – sexu nie będzie 😃

Wiecie, że przyjaźń męska jest silniejsza od tej kobiecej. Mężczyźni gdy się ze sobą nie zgadzają to po prostu to sobie mówią, kobiety natomiast rozgrywają dziwną grę lub mówią sobie to co leży im na sercu, a potem czują się urażone.
Mój mąż zawsze powtarza, że jak facetom coś się nie podoba to dadzą sobie po pysku, a potem pójdą na piwo. Z kobietami jest zupełnie inaczej. My jesteśmy pamiętliwe i długo chowamy urazę. Nawet jak już się pogodzimy to i tak z tyłu głowy mamy ową sytuację.
Za to my istoty z Wenus jesteśmy zdecydowanie bardziej zorganizowane i zdecydowanie bardziej rodzinne. Potrafimy się poświęcić co ciężko zrobić mężczyźnie. I jest jedna rzecz, która jest nie zmienna – to wciąż my rodzimy dzieci.

Dwa zupełnie różne światy, które potrafią się porozumieć. Mają wspólne typowo ludzkie potrzeby. Później nasze światy się rozchodzą i pojawiają się schody, które ciężko przejść. Na szczęście nauczyliśmy się z tym żyć i mimo wszystkiego potrafimy znaleźć wspólny język – w końcu to się liczy.
I nie próbujmy się zrozumieć nawzajem bo to chyba nie możliwe. Cieszmy się sobą wtedy będziemy naprawdę szczęśliwi.

 

P.s zdarzają się wyjątki po obu stronach. Są mężczyźni którzy nie maja problemu z mówieniem o swoich uczuciach i potrzebach jak i kobiety, które rozumieją co to karny w piłce nożnej 😃

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *