DZIECKO, Z ŻYCIA WZIĘTE

Mój dom – mój porządek

Bałagan w domu każda z nas to zna, a już na pewno znają to rodzice. Rozrzucone zabawki, kredki, mazaki, kartki, piasek, jedzenie. Rozumie każda matka. Brudne ściany z idealnie odciśniętymi rączkami, podpisane meble, porysowana podłoga.

Jeżeli stać Cię finansowo i psychicznie remont możesz robić co tydzień, a sprzątać co 5 minut. Wieża naczyń, tona kurzu i te dwie góry ubrań. Jedna to pranie, a druga przeznaczona do prasowania. No i to krzesło w sypialni na którym leżą ubrania już od tygodnia. Hm… brudne? Czyste? A niech leżą. Zrobisz to jutro albo za tydzień albo w ogóle poczekasz, aż zrobi się samo jak wszystko w twoim domu. Cudowna magia.

A ty leżysz na kanapie otoczona różami i suszysz paznokcie.

A nie, zaraz. Stop! To nie ta bajka. Przecież to wszystko robisz Ty. To ty sprzątasz, gotujesz, a w gratisie jesteś domową Wikipedią i znasz odpowiedzi na wszystkie pytania.
Tylko ty wiesz gdzie leży myszka od laptopa, to niebieskie autko i ta czarna koszulka z takim napisem, którego tak naprawdę nie kojarzysz ale wiesz gdzie ta bluzka leży.

No i zapomniałabym, do tego wszystkiego pracujesz zawodowo. I gdy w końcu się zbuntujesz i któregoś dnia nie posprzątasz lub po prostu Ci się nie chce nagle słyszysz od zupełnie obcych ludzi jaka to jesteś leniwa

albo jaką jesteś złą matką, żona, kobietą.

W bonusie dostajesz baty za to, że nie uczysz swoich dzieci porządku i szacunku.
Oczami wyobraźni już widzisz jak dusisz tą osobę. A w rzeczywistości po prostu jest ci wstyd i gotujesz się w środku.

Ja osobiście w takim momencie zaczynam sprzątać bo tan najlepiej rozładowuje moją złość ale nie każdy tak ma.

 

A dzieci? Dzieci robią bałagan i mimo, że każda z nas uczy swoje dziecko porządku to dzieci nie zawsze to rozumieją, a przynajmniej nie zawsze chcą zrozumieć.
Nasze pociechy zazwyczaj nie są świadome jak brudne mają ręce i jak dotknął ściany to idealnie odbiją swoje paluszki.

Pewna perfekcyjna Pani domu powiedziała „nie wyobrażam sobie mieć takiego bałaganu”. No cóż dzieci najwidoczniej sobie wyobrażają, a już na pewno go nie widzą. Po haśle „posprzątaj” ślepną, głuchną i natychmiast totalnie opadają z sił – cóż taka natura.

My kobiety, matki, żony jesteśmy cudowne. Codziennie zmagamy się z toną kurzu, zabawek, prania, problemów i rozterek. I każdej z nas może się czasami zwyczajnie w świecie nie chcieć, a to żaden grzech. Nikt nie ma prawa nas za to oceniać.

 

2 thoughts on “Mój dom – mój porządek

  1. Zazwyczaj oceniaja nas ci kturzy.maja.kogos do pomocy w domu bo mieszkajac samemu praca i dom i dziecko badz dziecie ciezko ogarnoc samemu 😘takie jest życie matki i zony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *