DZIECKO

Macierzyństwo, ciągłe wyczekiwanie

Gdy zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym rozpoczęłam swoją przygodę. Zostałam matką.

Tak! Już będąc w ciąży zostajesz matką.

Od samego początku troszczysz się o swoje maleństwo. Już podczas ciąży dbasz o dziecko, przez dbanie o siebie.

Ja już w ciąży rozpoczęłam swoją przygodę w wyczekiwanie. Czekałam aż przejdą mi „poranne” mdłości (poranne to one były tylko z nazwy). Później czekałam aż brzuch mi urośnie, tzn gdy będzie widoczny dla innych. Później czekałam kiedy rozpocznie się mój urlop macierzyński. Następnie czekałam już tylko na poród.

To dziwne ale nie bałam sie porodu, byłam ciekawa jak będzie wyglądał. Czy naprawdę jest tak strasznie jak wszyscy mówili. Tak! Poród jest strasznym przeżyciem. Ale spokojnie przyszłe mamusie z czasem się zapomina.

Gdy Robert się urodził rozpoczęłam macierzyństwo pełna parą. Troszczyłam się o niego, dbałam i uczyłam się go.

Wyczekiwałam kolejnych etapów rozwojowych.

Wspierałam go na każdym kroku. Przy każdym nowym wyzwaniu. Pocieszałam po każdej porażce i zachęcałam do działania. To się nigdy nie zmieni. Taki już los matki.

Wyczekiwałam kiedy podniesie sam główkę, czekałam na pierwszy ząbek, kiedy sam usiądzie, a najbardziej oczekiwałam na pierwszy krok.

Pamiętam gdy z niecierpliwością czekaliśmy na pierwszy samodzielny krok naszego syna. Każdy powtarzał, że to najgorszy etap. Młody człowiek jest w ciągłym ruchu, a nam ciężko nadążyć. My nie mogliśmy się doczekać! Pamiętam wzloty i upadki. Pamiętam jak ubolewałam razem z nim po upadku. I jaka byłam dumna gdy za każdym razem wstawał i próbował dalej. Nie poddał się.

Nam dorosłym często brakuje tej dziecięcej determinacji.

Jako matka, wciąż czekam. Czekam z zapartym tchem.

Wiem, że dziecka nie można do niczego zmusić. To naturalne, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. A my rodzice musimy cierpliwie czekać na kolejny ogromny krok w rozwoju naszych pociech.

Przede mną jeszcze długa droga czekania. To nie znaczy, że moje dziecko mnie nie zaskakuje. Wręcz przeciwnie. Codziennie zaskakuje mnie czymś nowym. Każdego dnia podziwiam jak bardzo rozwinął się moj syn. I to jest wspaniałe.

Dzisiaj czekam na pierwsze zrozumiałe zdania. Nie wykluczam że za rok to ja zmienie zdanie biorąc pod uwagę jak dużo mówi teraz w „swoim” jezyku. Ale dzisiaj czekam.

Macierzyństwo uczy nas cierpliwości. Wystawia nas na próby i każe czekać cierpliwie na kolejny ważny krok naszego dziecka. W zamian zawsze nas nagradza 😄


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *