DZIECKO

Bolączki matki współczesnej

Każda matka zawsze staję przed wyborem. Albo utrudni sobie życie teraz i przemęczy trudny czas aby później uniknąć pewnych sytuacji lub teraz dać na luz, ewentualnie wysłuchać krytyki innych „porządnych” matek i później walczyć ze sobą, dzieckiem i różnymi emocjami. Wybór trudny, ale mówią, że życie łatwe nie jest.

Oto lista dziewięciu bolączek współczesnej matki:

1. Karmienie piersią. Tu niby wybór nie jest trudny ale..
Każda matka wie, że pokarm matki jest najlepszy dla dziecka. Lecz są matki, które karmić nie chcą lub nie mogą ale parcie na szkło musi być. Społeczeństwo kładzie tak duży nacisk na to, że matki czują, że karmić muszą bo zostaną „odrzucone”, a już na pewno skrytykowane.

Z drugej zaś strony, mało kto chcę oglądać matkę karmiącą w miejscu publicznym. Tak więc najlepiej siedzieć w domu z dzieckiem, a tego żadna kobieta nie chcę… i co tu wybrać?!

2. Smoczek. Wtykasz dziecku smoczek do buzi. To daje Ci potrzebną chwilę wytchnienia. Dziecko się uspokaja i zaspokaja swoją jakże silną potrzebę ssania. Dziecko zadowolone, matka zadowolona.

Z drugiej zaś strony, od samego początku uzależniasz dziecko od smoczka. Ale to jeszcze nic. Później jest ciężko zabrać dziecku smoczek i nauczyć go żyć i spać bez niego. Walczysz z rozpaczą swojego dziecka i z samą sobą i z własnymi emocjami, wyrzutami sumienia. Oczywiście można też poczekać aż dziecko samo odda smoczek, przyjmując na siebie te wszystkie krytyczne spojrzenia tych wszystkich matek „jak to 4 latek ze smoczkiem…”

Istnieje też ryzyko, że jak nie dasz dziecku smoczka to zacznie ssać kciuk, a to podobno najgorsza opcja..

3. Bujanie. Bujać czy nie? Oto jest pytanie.

Będąc w ciąży Twoje dziecko wciąż się bujało w brzuch. Często dziecko właśnie w ten sposób najchętniej zasypia, a ty zamiast kolejnej godziny ryku masz kolejną godzinę bujania za to w ciszy i możesz pobyć trochę z dzieckiem popatrzeć na jego słodką buzię jak śpi. Przecież nie będziesz bujała do osiemnastki.

Z drugiej zaś strony, przyzwyczajasz dziecko do bujania. Dziecko później będzie miało problem z samodzielnym zasypianiem. A przecież maluszek z każdym dniem jest coraz cięższy, Twoje ręce to czują. (Zawsze możesz użyć wózka.)

4. Szczepionki. Zaszczepisz dziecko, zyska odporność. Tylko nie mów tego głośno bo zaatakują Cię antyszczepionkowcy.

Z drugiej zaś strony, nie zaszczepisz dziecka to… nic się nie zmieni. Może w przyszłości na to na co nie został zaszczepiony zachoruje albo i nie. W sumie ten zaszczepiony też może. Hm..

5. Rozszerzenie diety. Rozszerzyć w czwartym miesiącu czy dostosować się do wytycznych i rozszerzyć dopiero po szóstym?

Rozszerzysz dziecku dietę po 4 miesiącu w porządku. Dziecko spróbuje i jak będzie gotowe to zje, a jak nie to jeszcze trochę poczekacie.

Rozszerzysz dietę zgodnie z zaleceniami po 6 miesiącu dobrze, dziecko ma zdecydowanie bardziej rozwinięty układ pokarmowy, podobno będzie mu łatwiej. Jak będzie gotowe to zje.

Pamiętajmy, że to dziecko zdecyduje czy zje i ile, a rodzic decyduje co zje dziecko.

6. Chrupki. Dzieci uwielbiają chrupki. Jest to sucha przekąska, która daję dziecku radość i smakuje. To one sprawiają, że możemy w spokoju zrobić zakupy z dzieckiem.

Z drugiej zaś strony, jest to pusta, nie wartościowa przekąska, która nic nie wnosi wartościowego w dietę naszego dziecka.

7. Słodycze. Każdy uwielbia słodycze, szczególnie dzieci. One dają niesamowitą radość i są taaakie dobre. Sama je podjadasz. A nie możesz przecież zabronić dziecku czegoś co sama robisz, szczególnie, że są takie smaczne.

Z drugiej zaś strony, psują zęby, są bardzo nie zdrowe, zawierają kosmiczne ilości cukrów prostych, które prowadzą do otyłości, a w przyszłości do wielu problemów.

8. Nocnik. Uczysz dziecko korzystać z nocnika, informować o swoich potrzebach fizjologicznych, maluch zyskuje kolejną jakże ważna umiejętność. Uczy się wstrzymywać. Ty oszczędzasz na pampersach.

Nie uczysz i czekasz aż samo zrozumie. Wciąż zmieniasz pampersy, „na mieście” szukasz miejsc do przebrania, ale przynajmniej masz pewność, że pampers nieprzepusci i unikniesz kłopotliwych sytuacji. W końcu się nauczy.

9. Oddanie dziecka do żłobka / zostanie w domu.

Gdy oddasz dziecko do żłobka, dziecko szybciej zacznie się rozwijać, będzie miało kontakt z innymi dziećmi ale będzie pod opieką obcej kobiety. No i żłobki kosztują (przynajmniej tutaj w Holandii). Za to możesz iść do pracy, rozwijać się i wspomóc rodzinny budżet.

Gdy zostaniesz w domu z dzieckiem to masz dziecko pod stałą kontrolą. W końcu to Ty jesteś matką i wiesz co dla niego najlepsze. Nie musisz martwić się o pogodzenie pracy z przedszkolem i masz więcej czasu dla dziecka, rodziny i na ogólne obowiązki.

No i na koniec coś co przyprawia wszystkie babcie o zawrót głowy: brak czapeczki i skarpetek. Jest lato 30º, a ty nie założyłaś dziecku skarpetek⁉️ przecież to skandal! 😲😂

Czy zgadzacie się z tym? Dodalibyście coś więcej? Piszcie w komentarzach 😄

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *