Z ŻYCIA WZIĘTE

Walczmy z hejtem i nienawiścią!

Odnosząc się do ostatnich wydarzeń związanych z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, rezygnacją Jurka Owsiaka z funkcji prezesa oraz ze śmiercią prezydenta Gdańska, jest mi niesamowicie przykro. Ta akcja, fundacja i to co oni robią, to co Wy aktywni uczestnicy robicie jest po prostu WSPANIAŁE! Wielki szacun dla Was! Z pewnością finał WOŚP jest jednym z niewielu momentów, w którym Polacy potrafią się zjednoczyć. Jednak tegoroczny finał skończył się tragicznie. Ukazując, że nawet w tak wspaniałym momencie, gdzie wszyscy razem zbieramy pieniądze aby pomóc tym najbardziej potrzebującym, wciąż są ludzie przepełnieni nienawiścią.

To co się wydarzyło ostatnimi czasy jest okropne i przykre dla nas wszystkich.

Mieszkając jeszcze w Polsce sama chętnie uczestniczyłam w tej akcji, byłam również wolontariuszem – jestem z tego dumna. Nie znałam (nie chciałam znać) drugiej strony medalu. Sądziłam, że skoro są ludzie, którzy chcą pomóc, organizują takie akcje i chcą dobrze, to się takich ludzi wspiera. Jak się jednak okazało są Polacy, którzy kochają utrudniać pewne sprawy. Zazdroszczą, siedząc wygodnie w fotelu i obrażają innych, nie robiąc w podobnym temacie NIC. W dodatku czują się bezkarnie.

Jestem pełna podziwu dla Jerzego Owsiaka, że przez tyle lat znosił całą tą krzywdę. Nie dziwie się, że czuje się w chwili obecnej zagrożony. Z drugiej zaś strony moje serce pękło, tak jak serca milionów Polaków na tą okropną wieść.

Już niejednokrotnie pisałam Wam o tym, że gdy tylko wyjechałam za granice to bardzo zawiodłam się na naszych rodakach. Żyjąc w Polsce otaczałam się przyjaciółmi, znajomymi, dobrymi ludzmi. Wiedziałam, że są wśród nas również ci źli. Lecz nigdy nie wpadłabym na to, że wyjeżdżając do obcego kraju spotkam się z taką nienawiścią „swoich”. Tutaj dopiero zrozumiałam jakim trudnym jesteśmy narodem. Dotarło do mnie, że my nie umiemy się zjednoczyć tak poprostu.

Mamy w sobie mnóstwo nienawiści. Wciąż jesteśmy nie zadowoleni. A fakt, że ktoś ma więcej niż ja doprowadza do szału. Uwielbiamy obrażać innych aby podnieść swoją samoocene. Krytykowanie innych, obrażanie i przerzucanie winny sprawia części z nas przyjemność. Lecz mamy jedną mocną zaletę. Potrafimy zjednoczyć się w obliczu tragedii. I w niedziele musiało dojść do tak ogromnej tragedii jak śmierć człowieka, abyśmy potrafili się zjednoczyć i jednym murem stanąć przeciw przemocy.

Choć i tak znajdą się ludzie, którzy wykazują się totalnym brakiem taktu. Którzy chcąc wyłamać się z tego muru solidarności i koniecznie zaistnieć na czyjejś krzywdzie (mowa tutaj o politykach, którzy obwiniają WOŚP za tą tragedię). To przykre.

Hejt jest nie samowiecie popularny w dzisiejszych czasach. Tacy ludzie czują się bezkarni. A pamiętajmy, że słowa mają wielką moc i powinniśmy się odnosić do drugiego człowieka w taki sposób w jaki sami byśmy chcieli żeby z nami rozmawiano.

Tutaj w Holandii bardzo źle mówi się o ludziach z Maroko. Ale oni nawet siebie nie znając zawsze witają „swoich” z otwartymi ramionami. Zawsze gdy to widzę niesamowicie im tego zazdroszczę.

Pamiętam jak zaczynając nową prace jedna z moich obecnych przyjaciółek powiedziała mi z uśmiechem „cześć”. W tamtym momencie pojawił się we mnie nowy płomyk nadzieji, że Polacy wcale tacy nie są jakich nas poznałam. Nie przyjaźni i złośliwi. No cóż… płomyk zgasł. Oczywiście są wyjątki i byłabym totalnie nie sprawiedliwa wrzucając wszystkich do jednego worka. Jednak już nie raz słyszałam, że inne narodowości śmieją się z Polaków, bo my wciąż ze sobą rywalizujemy, zamiast współpracować. Wstyd!

Więc musiało dojść do tak ogromnej tragedii. Człowiek musiał stracić życie abyśmy my znowu się zjednoczyli. Abyśmy znowu stanęli razem, ramie w ramię i walczyli wspólnie z nienawiścią, agresja i hejtem tak popularnym w dzisiejszym świecie. Mam tylko ogromną nadzieje, że ta solidarność zostanie w nas na dłużej.

1 thought on “Walczmy z hejtem i nienawiścią!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *