PSYCHOLOGIA

Czy masz w sobie tyle odwagi?

Codzienna rutyna. Dom, dziecko, obiad, sprzątanie i praca. A co jeśli w pracy też rutyna daje Ci się w wzanki? Ta nuda daje Ci poczucie bezpieczeństwa. To dzięki rutynie możesz przewidzieć następną godzinę swojego życia i następną i następną.

Ale….

Z czasem ta rutyna, która daje Tobie i twojej rodzinie poczucie bezpieczeństwa zaczyna Cię męczyć. Twój dzień zamiast sprawiać Ci radość daje Ci tylko znudzenie. Zaczynasz myśleć, analizować swoje życie i w końcu dociera do Ciebie, że potrzebujesz zmian. Najlepiej to takich nie za dużych aby nie zaburzyły równowagi w Twoim życiu. Tak więc przestawiasz kwiatka. Najpierw o 2 cm – zmiany miały być niewielkie. Patrzysz i stwierdzasz, że to za mało. Przestawiasz wazon w inne miejsce. Ok jest fajnie ale uczucie nudy wciąż pozostaje, tylko dlaczego przecież dokonałaś zmiany.

Uczucie nudy zamienia się w smutek, poczucie nie spełnienia. Marzenia dają o sobie znać jako coś tak dalekiego i nie realnego. W takich momentach tracisz wszelką nadzieję na ich spełnienie. Zaczynasz pisać nowe scenariusze po tytułem „Co by było gdyby…”. Poczucie nie chęci do codzienności pogłębia się i masz ogromną ochotę zostawić wszystko i uciec. Do kąd? Do Nowego Yorku, na Majorkę…. pozwiedzać, poznać inne życie. Takie w którym każda minuta Cię zaskakuje.

Od dawna myślisz o zmianie pracy (o powrocie do pracy), o nowym kursie ale wciąż brakuje Ci pieniędzy (lub jest Ci poprostu ich szkoda bo przecież za to możesz kupić nową pralkę), o wakacjach za granicą, o treningu na siłowni pod okiem specjalisty… ale boisz się. Czego? Zmian. Od dawna żyjesz w swojej codzienności, która jest taka przewidywalna, taka bezpieczna.

Boisz się zaryzykować, bo przecież zawsze może być gorzej. A co jeśli nie odnajdziesz się w nowej rzeczywistości? Masz dzieci, zobowiązania, obowiązki. Nie możesz tak poprostu spełnić marzeń. Co powiedzą ludzie? Znajomi? Rodzina?

Nie, nie, to nie dla Ciebie takie szaleństwa. Życie na spontanie. Nie. Ty jesteś osobą odpowiedzialną, nie możesz tak po prostu zmienić swojej codzienności. Musiałabyś wyjść ze swojej strefy komfortu i stawić czoła wszystkim spojrzeniom i szeptom ludzi. Może kiedyś znajdziesz w sobie tą odwagę ale nie dzisiaj. Dzisiaj wystarczy Ci nowy kwiatek na parapecie.

Akceptujesz swoje życie takim jakim jest. Dusisz w sobie emocje. Dusisz w sobie tą chęć zmian, kosztowałoby to za dużo wysiłku. Coraz mniej się uśmiechasz ale twoja strefa komfortu nie została naruszona.

Lecz z tyłu głowy słyszysz krzyk „gdybyś poszła na tą siłownię miałabyś teraz piękna wysportowaną sylwetkę, gdybyś poszła na ten kurs mogłabyś teraz spełniać się w tym co lubisz, gdybyś zmieniła tą pracę mogłabyś się teraz spełniać zawodowo….” a ty tylko je uciszasz bo przecież nie masz w sobie tyle odwagi aby zrobić tak odważny krok, bo zawsze jest to ale… nagle znajdujesz milion wymówek.

Kiedyś coś zmienisz. Tylko kiedy? Jak dzieci dorosną, jak sytuacja finansowa się poprawi… myślisz, że wtedy będziesz miała w sobie więcej odwagi? A teraz będziesz udawać, że wszystko jest dobrze? Że jesteś szczęśliwa?

Boisz się działać. Tylko dlaczego? Boisz się zmian nawet jeśli oznaczało by to zmianę na lepsze. Dlaczego? Przecież tak nie wiele potrzeba. Mogłabyś być szczęśliwa naprawdę zamiast maskować uczucie przygnębienie.

Dlaczego nie wyjdziesz ze swojej strefy komfortu i nie zaczniesz działać teraz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *