PSYCHOLOGIA

Wiosenne porządki

Dzisiaj nie będzie o odkurzaniu, ani o przeglądzie szafy i zmianie garderoby na letnią. Dzisiaj będzie o czymś zupełnie innym.

O czymś co pozwala mi złapać dystans.

Przyszła wiosna, słoneczko, cieplejsze dni i nowa siła do działania. Wszystko budzi się do życia, wokół robi się zielono, a nam uśmiech nie znika z twarzy. Czujemy, że możemy wszystko, że mamy tyle siły i zapału aby tej wiosny spełnić wszystkie marzenia. Wszystko się uda, to jest możliwe! No i zaczynamy układać plan. Punkt, po punkcie. Tak staranie z wielkim entuzjazmem, oczami wyobraźni widzimy swój sukces.

Czas działać. I tutaj mamy „klops”. Strach paraliżuje i na bank się ośmiesze. A jak się nie uda to będę pośmiewiskiem (domu, podwórka, wioski, miasta, kraju, internetu) na zawsze. Nie, nie, nie.

Tak więc wychodzisz cieszyć się słońcem i tymi ciepłymi dniami z przyklejonym uśmiechem ogrzewasz twarz w promieniach słońca, a wszystko po to aby inni nie zauważyli co teraz myślisz. Jak bardzo linczujesz się w myślach. Jak niską samoocene wpajasz sama sobie. Jak bardzo boisz się krytyki innych.

Na świecie jest miliony ludzi, którzy mają świetne pomysły na siebie, na swoje życie, na swój biznesplan. Ale boją się go zrealizować. Boja się ośmieszyć. Boją się, że zostaną wytknieci palcem. Nawet jeśli mają gwarancje na swój pomysł to boją się, że zrobią coś głupiego, coś z czego inni będą się śmiać. Przed oczami mają milion takich sytuacji, gdzie na przykład poślizneli się na lodzie i o mało nie upadli, a ktoś się z tego śmiał. Albo mój standardowy przykład gdzie palne coś głupiego, coś co nie powinno zostać powiedziane, albo nie w tej chwili ani sytuacji, a ja mówię to głośno zamiast ugryźć się w język. Potem czerwona opuszczam towarzystwo.

U mnie to zdarza się notorycznie. Nauczyłam się z tym żyć. Nauczyłam sie sobie wybaczać.

Głupie sytuacje zdarzają się codziennie i wydaje się wtedy, że cały świat to widział i zapamięta na zawsze. Nawet zupełnie obcy ludzie, którzy nawet mnie nie znają, nie znają mojego imienia będą pokoleniami przekazywać głupią historię z moim udziałem w roli głównej. A tak naprawdę już następnego dnia zapomną. Tylko ty będziesz ropamiętywać to nie przychylne wydarzenie, analizować każdy ruch, każdy śmiech i nie miły tekst. Nawet jak zdążysz już sama o tym zapomnieć przy następnym ważnym kroku w swoim życiu będziesz sobie przypominać tą nie fajną sytuacje. Tą i wiele innych i one będą Cię blokowały już zawsze. Nikt już nawet nie będzie o nich pamiętał tylko ty będziesz wciąż trzymać ten worek z głupimi historiami, który niczym kamienie będą ci ciążyły. I zamiast wybaczyć sobie i iść do przodu będziesz przeglądać swoje błędy niczym album ze zdjęciami.

A wystarczy sobie wybaczyć wszystkie błędy i uwolnić się od wszystkiego. Zapomnieć tak jak inni.

Najtrudniejszą sztuką jest śmiać się z siebie. Mieć dystans. Umieć powiedzieć sobie z szczerego serca – wybaczam. Jeżeli nauczysz się śmiać z siebie nie będziesz zbierać tych zbędnych historii, które zalegają jak śmieci i ciążą jak kula u nogi.

Całe życie patrzyłam na moją mame, którą strzelała focha o każdy nawet najmniejszy żart na swoj temat. Trudno się rozmawia z takimi osobami.

Sama miałam problem aby złapać odpowiedni dystans do siebie, aby nauczyć się śmiać ze swoich przypałowych sytuacji. Zbierałam je jak zdjęcia i robiłam się czerwona ze wstydu na samo wspomnienie. Na takie zdjęcia jak to z chusteczką w nosie czy bałagan w Roberta pokoju nigdy nie odważyłabym się udostępnić ich publicznie.

Dzisiaj śmieje się z nich razem z Wami. Nauczyłam się, że zamiast się wstydzić powinnam się śmiać jest to zdecydowanie przyjemniejsze. A sytuacje, które ciężko jest zamienić w żart, wybaczam sobie i zapominam. Jeżeli coś się już stało to nic z tym nie zrobię. Błąd został popełniony, a życie w wiecznym poczuciu winy jest stratą czasu. Więc wybaczam sobie i biegnę dalej…

Mamy wiosnę, słońce i nową, świeżą energię do działania nie zmarnujmy jej i wybaczmy sobie każdą głupotę, każdą złą decyzje, każdy nie przemyślany tekst. I realizujmy marzenia i śmiejmy się razem z innymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *