DZIECKO

9 dziwact Holandii

W Holandii mieszkam już 5 lat. Pewne rzeczy zrobiły na mnie mega wrażenie, a inne były po prostu dziwne.

Dzisiaj się już przyzwyczaiłam do tych wszystkich dziwactw. Chcę Wam przedstawić moją dziewiątke, którą była dla mnie najbardziej zaskakująca.

1. Domy szeregowe.

W Holandii to najbardziej popularny rodzaj mieszkań (drugie miejsce zdecydowanie zajmują bloki). Jest ich tutaj naprawdę dużo. Domy jednorodzinne to niesamowita rzadkość i wielki luksus o jakim większość może tylko pomarzyć.

2. Klamki.

Skoro mowa o mieszkaniach to nie można pominąć tematu klamek. Otworzyć drzwi klamką można tylko od środka mieszkania. Z zewnątrz tylko za pomocą klucza. Biada tym, którzy zapomną zabrać ze sobą klucza. Oczywiście ta metoda otwierania drzwi ma swoje plusy. Np jeśli zapomnisz zakluczyć drzwi to złodziej nie wejdzie tak łatwo do domu. Ale ci, którzy zapomną mają nie lada problem.

Moja koleżanka wyszła o 5:30 z domu i gdy zatrzasneła drzwi zorientowała się, że nie ma kluczy (ani od domu ani od samochodu) tak więc zaczęła dzwonić do męża, który był już w pracy i na jej nieszczęście zapomniał telefonu z samochodu. Do domu weszła dopiero po 15h. 😁

A moja teściowa wyszła z Robertem na spacer i wzięła klucz od podwórka zamiast od domu. Nie wzięła też telefonu. Tak więc czekała przed domem na mój powrót 4 godziny. Całe szczęście, że wzieła ze sobą pieniądze – więc mieli co jeść i pić 😁

3. Oni mają Króla.

Holandia ma swojego króla – król Wilhelm Aleksander (od 2013). Rodzina królewska z Anglii jest bardzo popularna, ta z Holandii już trochę mniej. Przyznam się z ręką na sercu, że ja nie miałam pojecia, że tutaj jest król (a jeszcze do niedawna na czele państwa stała królowa) i byłam w wielkim szoku gdy się dowiedziałam. 😂

4. Tu jest płasko(!)

Gdy wjeżdża sie do Holandii lub gdy się ją opuszcza widać piękne lasy. Powiem Wam, że to jedyne lasy jakie tutaj widziałam. Najbardziej popularny widok to płaskie pola. Serio!

5. Kanały.

Po za płaskimi polami jeszcze częstym widokiem są kanały. Duże, małe, średnie. Jest ich tutaj mnóstwo na każdym rogu, przy każdej ulicy, za każdym domem.

Wszystkie dzieci uczą się tutaj pływać, mają nawet zajęcia na basenie w ubraniach, kurtce i butach.

6. Rowerówki i rowery.

Holendrzy kochają rowery. A rowerówki są wszędzie nawet tam gdzie ich nie ma. Ważna zasada miast: miasta mają być przyjazne dla ludzi nie dla aut. Przez co kierowcy często powtarzają, że rowerzyści to tutaj święte krowy.

7. Światła.

Skoro jesteśmy już „na drodze” to nie mogę opuścić tematu świateł. W Polsce wygląda to tak:

zielone ->pomarańczowe -> czerwone (stop)

czerwone -> pomarańczowe -> zielone (ruszaj)

W Holandii

zielone -> pomarańczowe -> czerwone (stop)

czerwone ->zielone (ruszaj)

Znajdź różnicę 😁

8. Zdrowie

Chodzi głównie o ginekologa. Badania ginekologiczne np. cytologię robi lekarz rodzinny, a cała ciąża i poród prowadzi położna (a propo porodu popularne – choć już coraz mniej – są tutaj porody w domu)

9. Legalne..

Legalna prostytucja (słynna czerwona ulica w Amsterdamie, płynąca sexem i całą masą turystów. Po za paniami stojącymi w oknach/drzwiach i kuszącymi swoimi sexownymi strojami są tam również przedstawienia z live porno), aborcja, eutanazja, małżeństwa między osobami tej samej płci oraz legalne miękkie narkotyki (można je kupić w koffieshop)

A Ciebie co najbardziej zdziwiło?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *