MĘSKIM OKIEM, PSYCHOLOGIA

Dlaczego mężczyźni niezbyt chętnie zajmują się dziećmi?

Narodziny dziecka to wbrew pozorom jedna z najważniejszych chwil w życiu mężczyzny. Już w trakcie ciąży mężczyźni wyobrażają sobie jakimi będą ojcami gdy dziecko się wkońcu urodzi, ale po narodzinach nie wszystko pokrywa się z męskimi wyobrażeniami. Okazuję się, że dziecko wymaga o wiele więcej uwagi, sił i czasu niż można było się spodziewać (oraz cierpliwości której często brakuje), a na dodatek z początku o wiele bardziej potrzebuję kontaktu z mamą niż z tatą.
Przez dziewięć miesięcy czekając z niecierpliwością na narodziny pierworodnego dziecka, są pełni zapału i energii. Przygotowani jakby mieli wystartować w maratonie w letni przyjemny dzień, aby gdy już dziecko będzie z nami zajmować się nim najlepiej jak to tylko możliwe. I tu na niebie pojawiają się chmury deszczowe i stajemy twarzą w twarz z rzeczywistością. Okazuje się, że przez pierwsze miesiące dziecko potrzebuję zdecydowanie bardziej matki (z którą przecież już spędziło dziewięć miesięcy), niż ojca, który niestety miał tylko sporadyczne okazje do odwiedzin 😂. Dziecko czuję się przy niej bezpieczniej i spokojniej (dodatkowo to w jej cyckach jest mleko, które tak przyciąga niemowlaki).

Niemowlaki są również bardzo delikatne co powoduję, że ojcowie często boją się, że zrobią mu krzywdę swoimi wielkimi dłońmi. Pamiętam jak Michał pytał mnie przy ubieraniu Roberta czy nie boję się, że coś zrobię małemu ubierając bluzkę. Mu zajmowało to wieki, bo robił to z taką delikatnością i ostrożnością. Takie sytuacje powodują, że z czasem ojowie zaczynaja tracić swój początkowy zapał i powoli wycofują się z opieki nad dzieckiem. A gdy matka dodatkowo rzuca tekstem zrobię to za ciebie – uwieżcie, że nie ma nic bardziej demotywującego.

Często bywa równiez tak, że część kobiet przelewa całą swoją miłość na dziecko – przynajmniej tak widzą to mężczyźni, przez co czują się odrzuceni. A początkowy zakaz i brak chęci do sexu ze strony pań zaraz po porodzie, również nie pomaga w relacjach partnerskich i odpowiedniej samoocenie mężczyzny.

Kolejnym powodem może również być pewien stereotyp, który wciąż jest przekazywan z pokolenia na pokolenie. To mężczyzna jako samiec alfa powinien zaspokoić wszelkie potrzeby finansowe rodziny, a matka ma zajać się wychowaniem dzieci i ogniskiem domowym. Powóduje to, że mężczyzna skupia się i poświeca więcej czasu na prace, co sparawia, że jest bardziej zmęczony (jak i również zestresowany) niż przed pojawieniem się dziecka, a przez to poświęca o wiele mniej czasu potomkowi. (Jako feministka podejrzywam, że mężczyźni wolą „uciec” w prace, ponieważ na tym co robią się znają, a dziecka i opieki nad nim trzeba się nauczyć).

Dość istotnym powodem jest najmniej przyjemna część opieki nad niemowlakiem czyli zmiana pampersa (wkońcu nikt nie lubi grzebać w kupie), a pierwsza kupa – tak zwana smółka – zdecydowanie gasi wszelkie zapały. Oczywiście okazuję się, że później jest jeszcze gorzej choć kosynstencja zdecydowanie się zmienia. Przypomina mi się jak Robert obdarowywał nas taką „niespodzianką” przy każdej zmianie pampersa. To był terror psychiczny dla nas, nigdy nie wiedzieliśmy gdzie trafi 😂. Któregoś dnia, a właściwie nocy, mały pojechał po całości i użył całej swojej niemowlęcej mocy. Z takim trudem jeszcze nigdy nie ściągałam koszuli nocnej, oraz z całą pewnością jeszcze nigdy nie żałowałam tak bardzo, że nie jest ona rozpinana na całej długości. Narodziła się również we mnie nienawiść do dywanów. Okazało się, że zmycie kupy z wykładziny z długim włosem to zdecydowanie mission impossible. Wiem, gówniany temat ale uwieżcie mi, rodzice uwielbiają o tym rozmawiać, takie skrzywienie zwodowe – powiedzmy.

Wszystkie te czynniki razem powodują że mężczyźni poświęcają tak mało czasu dzieciom.
W przyszłości często się to zmienia i ojcowie dużo bardziej angażują się w wychowanie dziecka. Głównie dlatego, że nasze pociechy już więcej rozumieją przez co jest im o wiele łatwiej złapać wspólny kontakt.
Wiem, że sfrustrowane matki nie chcą czekć na przyszłość. Sama bym nie czekała, dlatego kochane kobitki rozmawiajcie z tymi Waszymi Panami Domu, bo dawcą nasienia to każdy może być. A obowiązki powinny być dzielone po połowie – choć wiem, że nie jest to takie proste i w teorii wszystko wygląda łatwiej. Dlatego najważniejszym punktem jaki powinna zrobić każda kobieta, która pragnie zmian we wspólnej opiece nad dzieckiem to ROZMOWA. Panowie to tak proste istoty, że jak nie powiesz to się niedomyśli.

Jest jeszcze jedna sprawa, której winne jesteśmy my same i same robimy sobie pod górkę. NIE POZWALAMY MĘŻCZYZNOM SIĘ WYKAZAĆ. A nie ma nic gorszego i bardziej zniechęcającego jak starający się facet i kobieta krzycząca już z progu „jeeeeezu, dobra zostaw ja to zrobie” – każdy by odpuścił. Kochane co z tego, że on to robi jakby miałyby mu zaraz ręce uschnąć albo trzy razy dłużej. ON jest OJCEM i ma prawo robić pewne rzeczy po swojemu – po swojemu wcale nie znaczy gorzej. Ja sama nauczyłam się dużo nowych rozwiązań od Michała, które mi wydawały się totalnie bez sensu. Małemu przypadły do gustu dużo bardziej niż moje metody, a efekt jest taki sam – nawet jeśli zamuje to więcej czasu. Facet też ma prawo do błedów i my – matki – musimy im pozwolić je popełniać, same idealne nie jesteśmy i również każda z nas potrzebowała czsu, aby się pewnych rzeczy nauczyć. Jeśli ubierze odwrotnie pampersa czy body to nic wielkiego się nie stanie. A my powinniśmy się nauczyć korzystać z wolnej chwili, zamiast stać nad nim lub zastanawiać się czy on przebrał pampersa i czy dziecko nie przymiera z głodu. Zaufajmy im i dajmy panom czas sam na sam z dzieckiem. Ojciec i niemowlak (dziecko) dzięki temu zbudują wspólną więź, która jest równie ważna i potrzebna jak ta z matką. Kobieta będzie miała chwilę dla siebie, a facet zrozumie co to znaczy zajmować się dzieckiem. Taka godzina zmiany nikomu nie zaszkodzi, a z pewnością może pomóc rodzicom doceniać się nawzajem, a dziecku nawiązać kontakt z obojgem rodziców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *