INSPIRACJE

Moja super piątka

Przedstawiam Wam moją ukochaną piątkę, która ratuje mnie z każdej sytuacji i jest niezastąpiona. Pokaże Wam 5 kosmetyków dzięki którym mam wspaniałe lśniące włosy, paznokcie i udany makijaż.

Chcę Wam pokazać te kosmetyki dlatego, że korzystam z nich od lat, jestem z nich bardzo zadowolona i mogę je polecić każdej kobiecie. (i nie jest to post sponsorowany!)

Włosy zawsze były dla mnie ważne. To one podkreślają naszą kobiecość jak i są pewnego rodzaju odzwierciedleniem charakteru. Przez duża część swojego życia miałam krótkie włosy. Gdy podjęłam decyzje o zmianie, okazało się, że końcówki są najtrudniejsze do okiełznania. Jednym zdaniem, zrobiło mi się siano na głowie. Okazało się, że moje włosy są też bardzo wybredne i wymagające i nawet ten „najlepszy”, najbardziej polecany był nie odpowiedni. Ciężko było znaleźć dobry szampon, dzięki któremu mogłam je rozczesać. Ja już nawet nie marzyłam o pięknych końcówkach, ja chciałam je rozczesać po kąpieli bez konieczności szarpania.

1. Okazało się, że tylko L’OREAL PARIS ELSEVE COLOR-VIVE, szampon wraz z odżywka dał radę. I choć jest to szampon do włosów farbowanych, a ja wtedy miałam naturalny kolor, to on jako jedyny odbudował moje zniszczone końcówki. Nie tylko mogłam je rozczesać ale również nabrały blasku i wyglądały zdrowo. Zakochałam się w nim. Później gdy zaczęłam farbować włosy, kolor utrzymywał się długo, był głęboki, trwały i lśniący. A włosy wciąż wyglądały zdrowo.

2. Moją drugą miłością stał się TRESEMMÉ, SZAMPON DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH BIOTIN +REPAIR 7 Z BIOTYNĄ I KOMPLEKSEM PRO-BOND. Szampon wraz z odżywka działają cuda i to dosłownie. Odżywiają nawet najbardziej zniszczone włosy. Jest to najlepszy szampon dla osób, które często używają prostownicy, lokówki, lakierów i innych rzeczy, które niszczą włosy. I najważniejsze, efekt jest widoczny już po pierwszym użyciu. Włosy są odświeżone, gładkie, miękkie, lekkie i błyszczące.

Tak wiem, zapytacie po co mi drugi szampon, skoro mój pierwszy jest taki super? Pamiętajmy, że żaden produkt nie jest idealny. Gdy wyjeżdżamy do polski na wakacje mój pierwszy szampon nie bardzo sobie tam radzi z moimi włosami. Moi rodzice mają baaardzo twardą wode i niestety L’OREAL PARIS ELSEVE COLOR-VIVE, nie działa na moje włosy tak doskonale jak w holandii, za to TRESEMMÉ, SZAMPON DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH BIOTIN +REPAIR 7 Z BIOTYNĄ I KOMPLEKSEM PRO-BOND w polsce działa cuda. Nigdy w polsce nie miałam tak miękkich i gładkich włosów. To moje totalne odkrycie. Zawsze po powrocie do holandii walczyłam kilka tygodni aby wróciły do swojej formy z przed wakacji. Oczywiście żeby nie było tak kolorowo szampon od TRESemmé ma również swoją wadę. Włosy po nim dużo szybciej się przetłuszczają. Dlatego ja stosuje go co drugie mycie. I polecam Wam oba szampony. Ten pierwszy jest idealny do codziennego stosowania, a ten drugi działa cuda i to w tempie turboekspres.

3. LONG 4 LASHES, SERUM PRZYSPIESZAJĄCE WZROST RZĘS. Zawsze byłam tą bez rzęs. Były zbyt krótkie aby były widoczne, co lepsze zawsze gdy nakładałam tusz zahaczałm o powiekę. Nigdy nie wierzyłam w takie „cudowne” kosmetyki, które przyspieszają wzrost czegokolwiek. Ale poleciła mi go koleżanka kosmetyczka. Sprawdziłam i on naprawdę działa. Stosuje go już 2 lata i moje rzęsy są dłuższe, gęstsze, mocniejsze i przede wszystkim widoczne 😊. To jest totalny hit.

4. Natomiast jeśli chodzi o makijaż to ja ogólnie to mam suchą skórę ale strefa T to mnie potrafiła nie źle wkurzyć. I gdy udało mi się znaleźć fajny podkład, kryjący, w odpowiednio bladym tonie, nie przesuszający mojej skóry to zawsze po kilku godzinach mój nos i czoło błyszczały się jak światełka na choince, a puder był moim nie bardzo chcianym kolegą. Ale w sumie przez przypadek trafiłam w drogerii na L’ORÉAL PARIS, INFALLIBLE 24H-MATTE. Przekonało mnie słowo mat i to był strzał w dziesiątkę. Nie używam już pudru, a świece się tylko wtedy gdy mam katar i przez cały dzień biegam z chusteczką wycierając nos. Poważnie to jest najlepszy podkład jaki kiedykolwiek miałam. Nie wysusza, jest lekki, nie zapycha, kryje i przede wszystkim jest matowy przez cały dzień.

5. I ostatni mój ulubieniec po którego sięgam w krytycznych momentach i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. EVELINE COSMETICS, SOS DLA KRUCHYCH I ŁAMLIWYCH PAZNOKCI.
W pracy bardzo dużo używam lateksowych rękawiczek, można powiedzieć, że spędzam w nich 8h, a to bardzo osłabia moje paznokcie. I choć na ogół nie mam problemu z nimi to bywają takie dni gdy zaczynają się łamać i rozdwajać. Wtedy ratuje się tą odżywka do paznokci. Wystarczą 3 dni i znowu są mocne i piękne, no i zdecydowanie szybciej rosną.

A jakie są Wasze ulubione kosmetyki? Dajcie znać w komentarzu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *