INSPIRACJE

Nowy rok. Nowe plany

 

Nowy rok, nowe postanowienia, nowe cele, a przede wszystkim czas podsumowań. Taka niby tradycja noworoczna, niczym choinka w święta. Tak jak choinkę uwielbiam, tak podsumowań rocznych niespecjalnie. Może dlatego, że czas wytknąć sobie błędy, których nie chciało się widzieć przez cały rok. Hmm… trochę to dziwne, bo przecież człowiek z natury jest samokrytyczny (przynajmniej ja tak mam). A jednak noworoczne podsumowania jakoś bardziej boli, niż codzienne dostrzeganie błędów. No tak, przecież to nie czas na patrzenie z przymrużeniem oka, a czas na konkretne podsumowanie i plan naprawczy.

„Paliłaś papierosy. Oj ty niedobra. Koniec z tym! Nie będziesz się dłużej truła! Twoje dziecko nie będzie dłużej na to patrzyło! Koniec! Bez dyskusji!
No dobra, ale od jutra. Dzisiaj wystarczy krzyk wyrzutów sumienia, jutro wezmę się do roboty – do zmian. Jutro czas na kolejne tortury, choć podobno psychiczne bolą bardziej. Dobra dość tego pierdzielenia znaczy gadania 🙂
Myśl, intensywnie w czym jeszcze nawaliłaś, co jeszcze trzeba naprawić”.

No właśnie, zamiast kamieniować się w myślach, pomyśl co trzeba poprawić. Nie co zrobiłaś źle tylko co wymaga poprawy, ewentualnie większego zaangażowania z twojej strony. A przede wszystkim pomyśl co NAPRAWDĘ CHCESZ zmienić.

Nie przepadam za nowymi postanowieniami. Często są mocno naciągane. Chcesz rzucić palenie – dla zdrowia oczywiście – ale tak naprawdę lubisz palić. Lubisz to 5 minut samotności i spokoju. Kurczę, takie postanowienie z góry jest skazane na fiasko. To jeden z wielu przykładów.  No chyba, że masz bardzo silną wole lub konkretną motywację, ale oba te punkty są związane z silną chęcią zmian. Jeśli czegoś chcesz to, to się uda lecz gdy chcesz ale w głębi siebie nie chcesz (wiem, bardzo logiczne :D) to nic z tego, a tak jest z większością postanowień. Chcesz, ale przyzwyczajenia wygrywają.
Dlatego gdy ja wpadnę na kolejny „świetny” pomysł zadaje sobie pytanie „czy naprawdę tego chcę”. Jeśli nie czuje tego czegoś, tej motywacji i chęci zmian po pięciu pytaniach to wiem, że to nie jest dobry pomysł.
Ktoś tam kiedyś wymyślił Blue Monday czyli najsmutniejszy dzień w roku. Jest to trzeci poniedziałek stycznia, podobno właśnie wtedy dociera do nas, że nie wszystkie postanowienia uda nam się zrealizować. Ja już wiem, że jednym z moich takich właśnie celów jest bieganie. Wpisałam to na listę w nawiasie dopisując spacer, ale już dzisiaj wiem, że to trudny cel, którego raczej będę realizowała sporadyczni, ponieważ nie lubię biegać, nie czuję tego, a spacer ma być dobrą alternatywą.

Dobra, a przecież Nowy Rok to nie tylko czas podsumowań tych złych rzeczy, ale również tych dobrych.
A dobre jest to, a właściwie wspaniałe, że mam Was, moich czytelników. Wspaniałych ludzi na których mogę liczyć. Dziękuję Wam za to.
Mam również chęci i pomysły, na tworzenie nowych treści dla Was. Myślę, że jest to bardzo ważne, w końcu bez tego ani rusz 😀

Moje cele na ten rok.
-> Wiem, że ostatnio blog odszedł na dalszy plan, ale niestety będąc matką pracującą tak się czasami zdarza, że lenistwo wygrywa. Ale reanimujemy go.
-> W tym roku stawiam mocno na organizację. Kalendarz zakupiony, notes, zakreślacze i kolorowe karteczki. To będzie kolorowy rok (przynajmniej w moim kalendarzu).
-> W minionym roku zakochałam się w fotografii i pragnę ten romans ciągnąć dalej. Zapraszam Was na instagrama, to właśnie tam znajdziecie moje zdjęcia, oczywiście ocenę zostawiam Wam. Wydaje mi się, że swoją pasją zaraziłam również Roberta, który sam chwyta za aparat i robi zdjęcia – nawet mu wychodzą.
-> Bardzo chcę nauczyć się rozróżniać rzeczy i sprawy ważne od tych mniej istotnych. Myślę, że duża część osób ma z tym problem. Nad tym pracuje w tym roku.
Są punkty, które chcę zmienić, a właściwie poprawić patrząc na miniony rok. Lecz jest też sporo takich z których jetem bardzo dumna. Wiem, że chwalenie siebie publicznie jest różnie odbierane ale myślę, że Nowy Rok jest idealnym czasem do tego typu wyznań. Doceniajmy się! Życzę wam abyście byli zadowoleni z własnego życia i doceniali to co macie, bo to naprawdę ważne, a często o tym zapominamy.
I tak jak w zeszłym roku byłam dla siebie, tam w tym roku chcę być dla Was. Mam głowę pełną pomysłów, które przerodzę w wartość, której szuka każdy z nas.

To będzie cudowny rok tego życzę Wam i sobie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *